Polscy koszykarze na igrzyskach olimpijskich wystąpili sześciokrotnie, ale ich ostatni występ (Moskwa 1980) pamięta coraz mniej osób. Gdyby na początku lipca przyszłego roku Mateusz Ponitka, Olek Balcerowski, Jeremy Sochan i spółka sensacyjnie wygrali turniej w Walencji, zapisaliby się w historii polskiego sportu.
Już tylko rok dzieli nas od emocji związanych z igrzyskami olimpijskimi w Paryżu. Czy zagra w nich reprezentacja Polski koszykarzy? Żeby tego dokonać, musi najpierw awansować do głównej części eliminacji. O awans Biało-czerwoni starają się na turnieju w Gliwicach. Kiedy mecze Polaków w prekwalifikacjach do igrzysk olimpijskich?
Polscy koszykarze w trakcie turnieju prekwalifikacyjnego pokonali Węgrów (83:81), Bośniaków (85:76), Portugalczyków (78:65), Estończyków (93:83) i ponownie Bośniaków (76:72). Tylko triumfator gliwickiego turnieju (podobnie jak czterech innych rozgrywanych na całym świecie) otrzymał prawo startu w przyszłorocznych, właściwych
Polscy koszykarze przybliżyli się do awansu na igrzyska w Tokio. Co musi się stać? Michał Gąsiorowski 04.09.2019 05:56 NBA; Eurobasket; Puchary Europy;
Polacy roztrwonili nawet 15-punktową przewagę, ale potrafili w dramatycznych okolicznościach pokonać Węgrów 83:81 w pierwszym meczu na długiej drodze na igrzyska olimpijskie 2024.
Koszykarze z Europy w NBA. Wymień europejskie kraje które miały swoich przedstawicieli w NBA. Quiz wykonany przez damianho89. Profil. Quizy.
. Polska nie jest ojczyzną basketu, ale wielu znakomitych zawodników urodzonych nad Wisłą potrafiło sobie poradzić na europejskich parkietach czy za oceanem. W końcu również w PLK doczekaliśmy się prawdziwych legend, a ich rekordy pozostają po dziś dzień nieosiągalne. Dokonaliśmy więc zestawienia najlepszych polskich zawodników w historii. Dla fanów polskiego kosza mamy coś extra – propozycje zakładów na aktualny sezon EBL. Propozycje zakładów na osiągnięcia indywidualne zawodników PLK Nim rozpoczniemy omawianie listy na której znajdują się najlepsi polscy koszykarze, warto nawiązać w kilku słowach do trwającego sezonu Energa Basket Ligi. Tytułu broni Ostrów Wielkopolski, a w fazie play-off znów będą chcieli się zameldować koszykarze Startu Lublin. Wyżynami marzeń jest powtórzenie wicemistrzowskiego sezonu sprzed dwóch lat. Do rozstrzygnięcia sezonu pozostało dużo czasu, więc każdy uczestnik zakładów dokonuje przeglądu dostępnych rynków na spotkania basketu. My również nie próżnujemy i przygotowaliśmy listę najciekawszych zakładów dotyczących indywidualnych osiągnięć koszykarzy PLK. Czym zaskoczą w tym sezonie amerykańskie perełki i jak spiszą się najlepsi polscy koszykarze? Pożyjemy, zobaczymy, więc na początek zachęcamy do zapoznania się z naszymi propozycjami zakładów. Który zawodnik zdobędzie najwięcej punktów w meczu?, Head to Head – liczba punktów, Punkty zawodnika – powyżej/poniżej. Który zawodnik zdobędzie najwięcej punktów w meczu? Zakład dotyczący najskuteczniejszego zawodnika całego spotkania to jeden z ciekawszych betów, który można obstawiać nie tylko w przypadku PLK, ale też np. w grach NBA. Najlepsi polscy koszykarze są w stanie osiągać wyniki ponad 20-punktowe, choć średnia na mecz jest nieco niższa. W zeszłym sezonie najlepszym wynikiem pod tym względem mógł się pochwalić Jakub Garbacz z zespołu Arged BM Stal Ostrów Wielkopolski. Zawodnik występujący z numerem 30 rzucił 704 punkty w 43 meczach, co daje średnią pkt/mecz. Head to Head – liczba punktów W wydaniu indywidualnym zakład polega na wytypowaniu, który z zawodników zdobędzie więcej punktów w danym meczu. Dla przykładu w meczu King Szczecin – Rosa Radom ciekawie zapowiada się pojedynek Sherrona Dorsey-Walkera z Englishem. Dorsey-Walker zdobył 12 oczek przeciwko Spójni Stargard, a zawodnik z Radomia rzucił 27 punktów przeciwko Czarnym Słupsk. Z pewnością jednak byłego zawodnika lubelskiej Pszczółki stać na dużo więcej. W zakładzie H2H warto wziąć pod uwagę nie tylko dyspozycję graczy w ostatnich meczach, ale też klasę rywala. Na tej podstawie można trafnie wytypować skuteczniejszego z zawodników. Punkty zawodnika – powyżej/poniżej Najlepsi polscy koszykarze oraz zawodnicy z zagranicy rywalizują na parkietach EBL już od 2 września. W związku z tym czołowi bukmacherzy przygotowali masę ciekawych zakładów. Wśród najpopularniejszych z nich nie mogło zabraknąć zakładu powyżej/poniżej X punktów. W najczęściej spotykanej formie dotyczy on osiągnięć drużynowych, ale niejednokrotnie buki dają szansę obstawiać również zdobycze indywidualne. I tak STS wystawił ciekawą ofertę na mecz Szczecina z Radomiem, gdzie wytypować można liczbę punktów Sherrona Dorsey-Walkera, Jakuba Schenka, Stacy’ego Davisa (wszyscy King Szczecin) oraz Englisha i Anthony’ego Irelanda (Rosa). Uczestnik zakładu ma do dyspozycji możliwość obstawienia powyżej lub poniżej X punktów dla każdego z wymienionych koszykarzy (od do STS przewiduje, że najwięcej punktów może zdobyć English, który co prawda nigdy nie miał okazji grać w NBA, ale jego ojciec był zawodnikiem dzisiejszego Washington Wizards (wówczas jako Washington Bullets). Najlepsi polscy koszykarze. Sprawdź nasze zestawienie Podsumowując całą historię polskiego kosza, nie sposób dokonać obiektywnego wyboru choćby szóstki najlepszych zawodników w historii. Z jednej strony trzeba wziąć pod uwagę legendy z lat 70. i 80. Z drugiej nie można zapominać o tych, którzy rozsławili rodzimy basket występami na parkietach NBA. W naszym zestawieniu nie zabraknie więc miejsca dla jednych i drugich. Znajdują się w nim sławni polscy koszykarze, polscy koszykarze w NBA oraz rekordziści PLK. Czas poznać subiektywną listę składającą się z sześciu nazwisk. Oto – naszym zdaniem – najbardziej rozpoznawalni i zarazem najlepsi polscy koszykarze w historii. Marcin Gortat. Polski młot Najbardziej znane polskie nazwisko w świecie basketu. Choć The Polish Hammer zakończył karierę oficjalnie zakończył w lutym 2020 roku, to ostatni mecz na parkiecie NBA rozegrał rok wcześniej w barwach Los Angeles Clippers. Łącznie Gortat spędził 12 lat w najlepszej lidze świata, wystąpił w 892 spotkaniach (806 rozegrał w sezonie regularnym, a pozostałe 86 w play-offach). To zdecydowanie najlepsze statystyki spośród Polaków, którzy dostąpili zaszczytu gry w Stanach. W 2009 roku urodzony w Łodzi koszykarz zagrał w finale NBA przeciwko Los Angeles Lakers. W ten sposób stał się jedynym jak do tej pory Polakiem, który to uczynił. Niestety jego Orlando poległo 1-4 z ekipą Kobe’ego Bryanta. Maciej Lampe. Obieżyświat Człowiek, który przecierał szlaki rodakom za oceanem. Zadebiutował w rozgrywkach 23 stycznia 2004 roku. Już w marcu mierzący 212 cm środkowy zaliczył 17 punktów przeciwko Milwaukee Bucks i – jak się później okazało – był to jego najlepszy wynik w karierze NBA. Przygoda, która rozpoczęła się od New York Knicks, zakończyła się w 2006 roku w Houston Rockets. Potem Lampe próbował podbić europejskie i azjatyckie parkiety. Występował między innymi w Chimki Moskwa (2006-2009), Caja Laboral (2011-2013), FC Barcelonie (2013-2015), Shenzen Leopards (2016-2017) czy Jilin Northeast Tigers (2018-2019). Najlepiej radził sobie w Hiszpanii (mistrzostwo) i Rosji (dwa wicemistrzostwa), więc można śmiało powiedzieć, że był jednym z bardziej utytułowanych Biało-Czerwonych. W końcu najlepsi polscy koszykarze nieczęsto zdobywali laury za granicą. Cezary Trybański. Gigant z D-League Ostatni (w naszym zestawieniu) z Polaków, którzy zasmakowali gry w NBA i jednocześnie pierwszy, który pojawił się w prestiżowych rozgrywkach. C-Tryb w latach 2002-2004 grał w Memphis Grizzlies, Phoenix Suns, New York Knicks. Choć w tym przypadku „grał” to za dużo powiedziane. Zwykle był wymieniany między kolejnymi zespołami, o czym świadczą chociażby nieudane wojaże do Chicago Bulls i Toronto Raptors, gdzie w zasadzie Trybański tylko figurował w składzie. Jego prawdziwa kariera rozpoczęła się tak naprawdę w 2005 roku w barwach Tulsa 66ers, czyli zespołu National Basketball Development League, znanej jako D-League. Na zapleczu najlepszej ligi świata Trybański brylował pod względem bloków. Cóż, polscy koszykarze w NBA niestety nie zawojowali jej parkietów, ale mieli dobre chwile. Adam Wójcik. Legenda polskiego kosza Zawodnik z kategorii najlepsi polscy koszykarze wszech czasów. Wirtuoz za dobry na swoje czasy, jednak nigdy nie miał możliwości spróbowania sił za oceanem. Popularny Wójo przyćmił wszystkie gwiazdy w Polskiej Lidze Koszykówki, w latach 1995-2007 zdobywając aż osiem mistrzostw kraju. Do tego dorzucił mistrzostwo (1997) i wicemistrzostwo Belgii (1996). Najwięcej spotkań rozegrał dla Gwardii Warszawa (234), Śląska Wrocław (158) i Prokomu Trefl Sopot (108). W 1268 spotkaniach profesjonalnej kariery rzucił aż 17718 punktów i do dziś jest uznawany za najlepszego zawodnika PLK. Trzykrotnie został MVP sezonu zasadniczego oraz ligowych finałów (1998, 2001, 2005). El Proffesore odszedł przedwcześnie, w wieku 47 lat zmarł na białaczkę. Eugeniusz Kijewski. Kariera pełna sukcesów Kolejną legendą Polskiej Ligi Koszykówki, o której nie można nie wspomnieć, był popularny Kijek. Zawodnik, który w latach 1969-1990 grał w barwach poznańskich Warty i Lecha oraz Spójni Gdańsk. Nigdy wcześniej i nigdy później nie było w PLK tak skutecznego strzelca. Kijewski zdobył na polskich parkietach 10185 punktów w zaledwie 395 meczach, co daje kapitalną średnią pkt/mecz. Rozgrywający zdobył cztery krajowe mistrzostwa, dołożył do tego pięć tytułów najlepszego ligowego strzelca. Żeby było ciekawiej, po zakończeniu kariery Kijewski święcił sukcesy jako trener. W latach 2000-2007 zdobył cztery tytuły z Prokomem Trefl Sopot i trzykrotnie został wybrany najlepszym coachem PLK. Edward Jurkiewicz. Kolekcjoner rekordów W ścisłej czołówce strzelców wszech czasów PLK jest tylko jeden zawodnik z lepszym ratio niż Eugeniusz Kijewski. Mowa o Edwardzie Jurkiewiczu przez większość kariery związanym z Wybrzeżem Gdańsk. Niski skrzydłowy grał w latach 1964-1979 i wyśrubował wiele wspaniałych wyników. Po pierwsze, był ośmiokrotnym liderem strzelców polskiej ligi, po drugie rzucał średnio pkt/mecz. Warto odnotować, że pośród 30 najlepszych wyników punktowych PLK aż 16 należy do Jurkiewicza, w tym drugi ogółem, czyli 84 oczka zanotowane przeciwko Baildonowi Katowice w 1970 roku (jako zawodnik ukochanej Gwardii). Lepszym wynikiem w historii może poszczycić się tylko Mieczysław Młynarski (90 punktów w 1982 roku jako zawodnik Górnika Wałbrzych przeciwko Pogoni Szczecin). Podsumowanie Jak widać, polska koszykówka nie narzekała na brak talentów i rekordzistów. Być może część z wymienionych zawodników urodziła się w złych czasach i gdyby tylko otrzymali oni szansę zagrania na parkietach NBA, mówilibyśmy dziś o nich jak o gwiazdach światowego basketu. Tak czy inaczej, mamy się czym pochwalić. Historię polskiego basketu tworzyli zarówno sławni polscy koszykarze jak Marcin Gortat czy Maciej Lampe, ale też legendy pokroju Eugeniusza Kijewskiego bądź Piotra Wójcika. Najlepsi polscy koszykarze występujący dziś w EBL z pewnością chcieliby nawiązać do sukcesów poprzedników. Z pewnością postarają się dostarczyć jak najwięcej emocji fanom, a ich zmagania możecie obstawiać u sprawdzonego bukmachera STS. Więcej o ofercie tej marki poczytasz tutaj. Zdjęcia: Piotr Drabik (intro), zakłady bukmacherskie STS, Karl Baron.
Średnio 13,9 punktu i 17 oczek w kończącym MŚ meczu z USA. Dla Waczyńskiego to był udany turniej, choć nie brakowało gorszych momentów, jak np. konfrontacja w pierwszej rundzie grupowej z gospodarzami, gdy na potęgę pudłował. Im bliżej końca, tym lepiej prezentował się na parkietach w Chinach. W zwycięskich meczach zaimponował dynamiczny i grający bez kompleksów Ponitka (śr. 13,5 punktu, 6,8 zbiórki), który też pokazał się znakomicie przeciwko Amerykanom rzucając 18 punktów. Po dobrych występach przeciwko zawodnikom na co dzień grającym w NBA, a szczególnie ekipie USA, jak zwykle pojawiają się pytania, czy Waczyński lub Ponitka nie mogliby zagrać w najlepszej lidze globu. NBA nie taka straszna? W końcu w amerykańskiej drużynie, z którą się mierzyli, byli zawodnicy znaczący coś w NBA, a nie ludzie z końca ławki rezerwowych. Chociażby Khris Middleton, którego Polak zablokował w jednej z akcji, to drugi strzelec posiadaczy najlepszego bilansu w ostatnim sezonie Milwaukee Bucks i uczestnik Meczu Gwiazd. – Czy ktoś z waszych graczy ma talent na miarę NBA? Nie wiem, jak u was, ale u nas za wypowiadanie się o zawodnikach innych zespołów są przewidziane kary – śmiał się trener Amerykanów i San Antonio Spurs Gregg Popovich. – To, że ktoś nie gra w NBA, wcale nie oznacza, że nie jest wystarczająco dobry, by tam grać. Są różne sytuacje, co roku wielu zawodników świadomie rezygnuje z tej ligi z przyczyn osobistych – zauważył legendarny koszykarz Kobe Bryant. Czy Polacy poczuli, że NBA to może być ich poziom i nie jest ona tak straszna, jak się wydaje? – W tej chwili jestem zawodnikiem Zenitu Petersburg, zagram w Eurolidze i to jest mój poziom – uciął krótko Ponitka. – Na pewno takie myśli są, ale różne czynniki wpływają na to, czy się tam gra, czy nie. Nie mam już 18 lat, więc dałem sobie z tym spokój i nie myślę o tym. Wykonuję swoją robotę. Obojętnie kto staje naprzeciwko mnie – powiedział Waczyński, który w listopadzie skończy 30 lat, a już wkrótce (8 października) razem z zespołem z Malagi pojawi się w Gdyni na meczu Europucharu. Tydzień wcześniej w Zielonej Górze przeciwko Stelmetowi zagra Ponitka. Ponitka w lepszej sytuacji Jako młodzian Waczyński nie był nawet wśród kandydatów do draftu NBA, ale to akurat nie przeszkoda, bo za ocean zaprasza się zawodników, którzy w Europie doszli na najwyższy poziom i są w kwiecie wieku. Szczególnie jeśli są w jakimś elemencie wybitni. W przypadku „Wacy” tak można powiedzieć o rzutach za 3 punkty, ale na MŚ i w ostatnim sezonie jego skuteczność nie była aż tak imponująca. Wcześniej w sezonie 2017/2018 trafiał 50% trójek, a jego Unicaja Malaga występowała w Eurolidze. Można stwierdzić, że jeśli wtedy nie przyszła propozycja z NBA, to już nie przyjdzie. Inaczej wygląda sytuacja Ponitki, który jest cztery lata młodszy i idzie w swojej karierze w górę. Ma za sobą bardzo dobry sezon w Lokomotiwie Kubań Krasnodar, ale jego naszpikowana znanymi nazwiskami drużyna miała rozczarowujące wyniki w lidze VTB i Europucharze. Teraz zagra w Zenicie Petersburg i to może być przełomowy rok, bo pierwszy w Eurolidze w zagranicznym klubie (występował już w niej w Gdyni i Zielonej Górze). W przekroju MŚ był najlepszym zawodnikiem Polaków, a trener Mike Taylor powiedział, że powinien trafić do drugiej piątki turnieju (tyle tylko, że jej nie wybrano, poprzestając na pierwszej). Szansa najwcześniej za rok Mistrzostwa pokazały też jednak jego słabsze strony, co szczególnie uwydatnili Hiszpanie w ćwierćfinale. Inna sprawa, że w kadrze Ponitka jest samcem alfa, w klubie nikt od niego tego nie wymaga i w NBA też by tak było. Gdyby ktoś go tam zaprosił… Teoretycznie mimo umowy w Zenicie istnieje możliwość, by dostał ofertę przyjazdu np. na obóz przedsezonowy, ale wątpliwe, by z niej skorzystał, ryzykując, że w listopadzie zostanie na lodzie. Bryant ma rację – wielu zawodników o uznanej reputacji w Europie mogłoby spokojnie dostać się do NBA, ale nie chcą za wszelką cenę walczyć o miejsce na końcu ławki rezerwowych. Interesują ich tylko gwarantowane kontrakty. W przypadku Ponitki szansa na to chyba najwcześniej za rok. Wiele zapewne zależy od jego postawy w Eurolidze, ale jest jasne, że otwarty na koszykarzy z całego świata trener Popovich zapamiętał jego nazwisko. Zupełnie inną kategorią jest 18-letni podkoszowy Aleksander Balcerowski – on miał na MŚ dobre momenty, nie błyszczał tak jak liderzy kadry, ale trudno go z nimi porównywać. Najlepsze ma przed sobą, a nadzieje na to, że znajdzie się w przyszłorocznym drafcie NBA, są – to chyba nie przesada – gigantyczne. Na to, że dostanie możliwość i zagra również bardzo duże. Ale istnieje cień szansy, że to nie będzie jedyny Polak w amerykańskiej lidze.
W 2019 roku byli jednymi z bohaterów koszykarskich mistrzostw świata. Swoim dojściem do ćwierćfinału – po kapitalnych meczach z Rosją czy Chinami – sprawili ogromną niespodziankę i przyciągnęli przed telewizory miliony Polaków. Jednak w kolejnych mistrzostwach świata… nawet nie zagrają. Po dzisiejszej porażce z Niemcami polscy koszykarze nie mają już szans na awans do treści Sytuacja skomplikowała się dawno Dobry początek I po wszystkimSytuacja skomplikowała się dawnoPrzed startem eliminacji do mistrzostw świata raczej nikt nie zakładał takich problemów. W grupie z Niemcami, Izraelem i Estonią owszem, nie miało być łatwo, ale też – biorąc pod uwagę, że do kolejnej fazy kwalifikacji wychodzą trzy ekipy – Polacy nie powinni mieć problemów. Takie głosy słyszało się najczęściej. Tymczasem odmłodzona przez nowego selekcjonera, Igor Milicicia, kadra, która w dodatku nie mogła skorzystać ze swoich liderów ( Mateusza Ponitki i Slaughtera) kompletnie nie dawała sobie pierwszym meczu eliminacji, z Izraelem, mieliśmy jednak dobre momenty, a i porażka akurat z tą reprezentacją wielkiego wstydu nie przynosi, bo to całkiem solidna ekipa. Drugi mecz był już za to wielkim minusem dla Milicicia i jego podopiecznych. W listopadzie ubiegłego roku przegrali bowiem w Estonii (71:75), a potem nie odrobili strat w dwumeczu, grając już u siebie. Bo choć wygrali, to tylko dwoma oczkami (70:68). I znajdowali się w trudnej sytuacji, której nie pomogła również przegrana z Niemcami u przed ostatnimi dwoma meczami pewne był jedno – jeśli Polska chciała pojechać na mistrzostwa, musiała wygrać Izraelem się udało. Po fenomenalnej trójce Jarosława Zyskowskiego w samej końcówce na wagę remisu, a potem po dobrze rozegranej dogrywce. Dziś jednak czekało na Polaków być może najpoważniejsze wyzwanie – mecz z Niemcami na ich terenie. Z Niemcami, w których składzie szaleć miał Dennis Schroeder, na co dzień gracz Houston Rockets. A przy okazji – koszykarz takiej klasy, jakich Polska aktualnie nie ma. Oby jeszcze tylko przez jakiś czas, bo przecież bardzo liczymy na rozwój talenty Jeremy’ego JAK JEREMY SOCHAN WPASUJE SIĘ W SAN ANTONIO SPURS?Dziś Sochana jednak nie było, walczyć musieli więc inni. A była to walka nie tylko o przedłużenie nadziei na mistrzostwa, ale też o to, by nie stać się nagle europejskim outsiderem w kwalifikacjach do Eurobasketu 2025. Porażka i czwarte miejsce w tej fazie eliminacji do MŚ zepchnęłyby nas bowiem do prekwalifikacji mistrzostw Europy i walki z takimi zespołami jak Cypr, Austria, Portugalia, Macedonia Północna czy Rumunia. Czyli europejskimi słabeuszami, nazywając rzeczy po imieniu. W dodatku druga runda prekwalifikacji – rozegrana w trzech oknach reprezentacyjnych – rozpocznie się… nawet przed tegorocznym Eurobasketem. Zamiast więc grać sparingi i przygotowywać się do mistrzostw Europy, Polacy byli narażeni na to, że będą musieli walczyć o swoje w meczach o niestety, dokładnie tak początekJako pierwsi w dzisiejszym meczu odskoczyli Niemcy. Trafili dwukrotnie, prowadzili już 5:0. Polacy jednak ani trochę się tym nie zrazili, a zamiast tego zaczęli… trafiać za trzy, co często nie jest naszą mocną stroną. Najpierw skutecznie rzucił Slaughter, potem dwa razy Michał Sokołowski. Na parkiecie szalał też Mateusz Ponitka i to po obu stronach boiska – pod własnym koszem harował w defensywie, pod koszem rywali rozgrywał, ale też samemu starał się kończyć akcje. Gra Polaków naprawdę mogła się w tamtym okresie podobać, nasi koszykarze byli nawet na czteropunktowym prowadzeniu, choć Niemcy zdołali ostatecznie pierwszej kwarcie było 19: mogliśmy żałować? W sumie tego, czego żałowaliśmy i później, przez cały mecz. Niewykorzystanych okazji. W ekipie Polski za dużo było nieporozumień, przepuszczonych piłek, niecelnych podań. Brakowało też ruchu, pokazywania się na pozycji. W dodatku słabo grali nasi wysocy zawodnicy, Olek Balcerowski – który jeszcze niedawno był zgłoszony do draftu i miał nadzieję na angaż w NBA – właściwie nie potrafił wykorzystać swojego wzrostu. Jeśli oglądał go w dwóch ostatnich spotkaniach kadry jakiś klub z najlepszej ligi świata, to jego dyrektor sportowy prawdopodobnie właśnie ostatecznie wykreślił nazwisko Olka ze swojego nie oznacza, że było źle. Nie, nie było. Bo Polacy walczyli z Niemcami jak równi z równymi nawet mimo własnych problemów. Druga kwarta była tego dobrym przykładem – fantastycznie grał w niej zwłaszcza Slaughter, zdobywca 16 punktów, który ogółem w meczu przekroczył nawet trzydzieści oczek i ciągnął naszą reprezentację za uszy. A to ciągnięcie niestety zaczynało być potrzebne, bo z przodu mieliśmy coraz większe problemy przy agresywnej i dobrze ustawionej obronie Niemców. Balcerowski nadal nie trafiał w idealnych sytuacjach, podobnie jak na przykład Tomasz rywali z kolei zaczynał budzić się Dennis Schroeder, który nie grał dziś może na najwyższej skuteczności, ale im dalej w mecz, tym częściej pokazywał się z doskonałej strony. A Polacy raz po razie zostawiali mu za dużo miejsca. Skończyło się tak, że Niemcy do przerwy prowadzili czterema po wszystkimW trzeciej kwarcie przy życiu zaczęła trzymać nas głównie defensywa. Świetnie potrafiliśmy wymusić ofensywne faule, dobrze pracowaliśmy też przechwytami i odbiorami. Brylował zwłaszcza Michał Sokołowski, raz po raz broniący kosza i karcący Niemców w ten właśnie sposób. Tyle że rywale uczyli się naszej obrony i znajdowali na nią sposoby, my wręcz odwrotnie – mieliśmy z ich defensywą coraz większe problemy. Znów brakowało też ruchu, przez co Slaughter czy Ponitka nie mieli jak rozegrać piłki i decydowali się na indywidualne akcje, obarczone większą szansą tego wszystkiego – głównie za sprawą świetnych trójek – Polacy potrafili nawet na powrót wyjść na prowadzenie. A potem przyszła że jeszcze na kilka minut przed końcem meczu mieliśmy pięć punktów przewagi, to festiwal błędów z naszej strony – połączony ze znakomitą grą Schroedera i jego kolegów – pozbawił nas szans na awans. Lider Niemców zanotował ostatecznie 38 punktów, 7 zbiórek i 5 asyst, czym przyćmił nawet Slaughtera i jego 32 oczka. W końcówce to jego rzuty wolne, trójki oraz asysta do Johannesa Voigtmanna, który akurat wtedy – w czwartej próbie – trafił po raz pierwszy w meczu za trzy, pozbawiły nas nadziei na przegrali 83:93 i stracili szansę na wyjazd na mistrzostwa świata. Poza tym utrudnili też sobie życie w kwalifikacjach do mistrzostw Europy. Niestety, na ten moment nasza kadra wróciła do pozycji europejskiej szarzyzny. Mimo że potencjał ma dużo Newspix Najnowsze KoszykówkaOjrzyński: W drugiej połowie cierpieliśmy Korona Kielce pokonała Śląsk Wrocław 3:1 i tym samym odniosła pierwsze zwycięstwo po powrocie do Ekstraklasy. – Było gorąco, ale zrobiliśmy robotę – cieszył się trener złocisto-krwistych Leszek Ojrzyński. – Pierwsza połowa była bardzo dobra w naszym wykonaniu. Szczególnie pierwsze 10 minut, kiedy to byliśmy praktycznie cały czas w okolicach pola karnego Śląska, który nie oddał żadnego celnego strzału do przerwy. Niestety, popełnialiśmy błędy przy […] opanował przestrzeń powietrzną nad Kielcami Gdyby piłkarze Śląska Wrocław mieli jakieś problemy z prawem, raczej nie mogliby posłużyć się poniedziałkowym wieczorem jako alibi. Choć ich „poczynania” obserwowało ponad dziesięć tysięcy kieleckich widzów, to ciężko było zauważyć, że ekipa z Dolnego Śląska dojechała na ten mecz. Korona zagrała swoje, trochę porąbała, trochę podostrzyła, ale i trochę postrzelała, wygrywając tym samym swój pierwszy mecz po powrocie do Ekstraklasy. Jeśli weźmiemy pod uwagę wyłącznie zdobycze […] z nowym trenerem. Przed nim wielkie wyzwanie Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle oficjalnie przedstawiła dziś nowego trenera. Został nim Tuomas Sammelvuo, 46-letni Fin, który ma za sobą pracę z reprezentacjami swojego kraju i Rosji oraz w klubach z tego państwa. Jako siatkarz występował z kolei przez rok w kędzierzyńskim zespole. Teraz czeka go trudne zadanie – po świetnych sezonach Nikoli Grbicia i Gheorghe Cretu będzie starał się utrzymać mistrza Polski na szczycie nie tylko krajowych, ale i europejskich rozgrywek. I to bez Kamila Semeniuka. Gheorghe […] Polonii. Tłumy odbijały się od bramek i nie weszły na stadion Polonia Warszawa zalicza „wspaniały” powrót na szczebel centralny. W poprzedniej kolejce skompromitowali się kibice, którzy przerwali mecz z Pogonią w Siedlcach, a dzisiaj ich śladami poszli działacze. Otóż władze Czarnych Koszul spotkanie ze Stomilem Olsztyn przy Konwiktorskiej zgłosiły jako imprezę na 2500 osób, a że chętnych było więcej, tłumy zatrzymywały się na bramkach. Cóż, widzieliśmy lepsze działania marketingowe, szczególnie klubu, który od dawna musi egzystować w cieniu drugiego, znacznie […] Makuszewski wrócił do Polski, zagra w Odrze Opole Maciej Makuszewski po półroczu spędzonym w lidze islandzkiej wrócił do Polski. Skrzydłowy podpisał dwuletnią umowę z opcją przedłużenia o 12 miesięcy z I-ligową Odrą Opole. Makuszewski to pięciokrotny reprezentant Polski, w ojczyźnie w przeszłości występował w Jagiellonii Białystok, Lechii Gdańsk oraz Lechu Poznań (235 meczów w Ekstraklasie, 28 goli), natomiast za granicą grał w Tierieku Grozny w Rosji (14 meczów w lidze, bez gola), Vitorii Setubal w Portugalii (14 meczów w lidze, bez gola) i ostatnio […] który odbudowuje Arsenal. Kim jest Edu Gaspar? Piłkarzem nie był wybitnym, za trenerkę nawet się nie zabierał, ale stanowiska dyrektorskie są pod niego skrojone. Po owocnej współpracy z Corinthians i reprezentacją Brazylii wrócił do Europy, gdzie podjął się niezwykle trudnej misji odbudowy Arsenalu po erze Arsene’a Wengera. Początki miał trudne, wdrożył plan pięcioletni, ale jego efektów na razie nie widać. Na razie, bo zbliżający się sezon ma być przełomowy. Mowa o Edu Gasparze, który odpowiada za świetne okienko transferowe Kanonierów. Pierwszy kontakt […] Bill Russell, jedenastokrotny mistrz NBA W wieku 88 lat zmarł Bill Russell, jedenastokrotny mistrz NBA, mistrz olimpijski z 1956 i pierwszy czarnoskóry trener w NBA, który w tej roli zdobył dwa mistrzostwa z zespołem Boston Celtics. To najbardziej utytułowany zawodnik w historii amerykańskich sportów drużynowych. Z Celtics związany był zresztą przez całą karierę zawodniczą w najlepszej lidze świata – od 1956 do 1969 roku (ostatnie cztery sezony spędził tam w roli grającego trenera). Trafił na złoty okres […] Westbrook jak… Cristiano. Trudne czasy starzejącej się gwiazdy Cristiano Ronaldo pewnie wciąż należy do grona najlepszych piłkarzy na świecie, a Russell Westbrook do koszykarskiego topu już nie, ale między nimi jest sporo podobieństw. Starzejące się gwiazdy chciałyby grać w innych zespołach, ale nikt… nie kwapi się, żeby ich zatrudnić. Koszykarz Lakers jest na zakręcie. W ostatnich tygodniach „zadrwił” z niego nawet Jeremy Sochan, jedyny Polak w NBA. „Zadrwił” to duże słowo, ale trzeba przyznać, że Jeremy przez chwilę znalazł się […] Durant może zmienić klub, czyli dalsza część kontrowersyjnej kariery Kevin Durant to jeden z największych talentów w historii koszykówki. Mimo tego nieustannie – od 2016 roku, kiedy po raz pierwszy zmienił zespół – musi mierzyć się z głosami krytyki. Teraz zarzuty co do jego ambicji oraz sposobu prowadzenia kariery są tym głośniejsze, że zażądał transferu z Brooklyn Nets. Czyli według niektórych – znowu ucieka od wyzwania. Zazwyczaj kiedy wielki sportowiec osiąga pewien wiek, szacunek i uwielbienie przychodzą naturalnie. […] świata nie dla Polski. Koszykarze przegrali z Niemcami W 2019 roku byli jednymi z bohaterów koszykarskich mistrzostw świata. Swoim dojściem do ćwierćfinału – po kapitalnych meczach z Rosją czy Chinami – sprawili ogromną niespodziankę i przyciągnęli przed telewizory miliony Polaków. Jednak w kolejnych mistrzostwach świata… nawet nie zagrają. Po dzisiejszej porażce z Niemcami polscy koszykarze nie mają już szans na awans do turnieju. Sytuacja skomplikowała się dawno Przed startem eliminacji do mistrzostw świata raczej nikt nie zakładał takich problemów. W grupie z Niemcami, […] koszykarze wyrwali zwycięstwo z Izraelem. Wciąż są w grze o MŚ Przewaga własnego parkietu, brak największej gwiazdy w zespole rywali, a także powrót do gry Mateusza Ponitki. Reprezentacja Polski w koszykówce miała przed dzisiejszym meczem z Izraelem parę powodów do optymizmu. Łatwo na parkiecie jednak nie było – bo Biało-Czerwoni uporali się z rywalami dopiero w dogrywce (90:85). Najważniejsze jest jednak to, że zachowali szansę na awans do przyszłorocznych mistrzostw świata. Tak jak bramki Lewego w Bayernie nie były nigdy jednoznaczne z tym, że w polskim futbolu […] trafił pod skrzydła legendy. Gregg Popovich zaopiekuje się Jeremym Sochanem Kto jeszcze rok temu pomyślałby, że znów będziemy mieć Polaka w NBA? Kto wpadłby na pomysł, że taki zawodnik będzie wybrany w pierwszej dziesiątce draftu?! Teraz taki scenariusz się sprawdził. Nie dość, że Jeremy Sochan wkracza do NBA z wielkimi nadziejami, to jeszcze trafia do ekipy Gregga Popovicha, czyli najbardziej uporządkowanej organizacji w całej lidze. Legenda u steru Mówisz San Antonio Spurs, myślisz Gregg Popovich. Trzeba naprawdę długo […]
Data: 26 lipca 2022, 19:44 ME w koszykówce - czterech braci Antetokounmpo w kadrze Grecji Data: 26 lipca 2022, 13:16 Rosja. Trwa proces koszykarki WNBA za marihuanę. Grozi jej 10 lat więzienia Obrona Brittney Griner, zatrzymanej w Rosji pod zarzutem związanym z narkotykami, argumentowała we wtorek w sądzie, że amerykańska... Data: 13 lipca 2022, 19:43 Młodzieżowe mistrzostwa Europy koszykarek. Porażka Polek z Czeszkami w ćwierćfinale Reprezentacja Polski koszykarek przegrała z Czechami 43:64 (12:18, 12:10, 10:26, 9:10) w ćwierćfinale mistrzostw Europy do lat 20... Data: 12 lipca 2022, 08:15 Koszykarz reprezentacji Włoch złamał kręgosłup po upadku z balkonu Włoski koszykarz Alessandro Gentile trafił do szpitala w Palma de Mallorca po upadku z balkonu swojej wynajętej willi na hiszpańskiej... Data: 3 lipca 2022, 21:55 Koszykówka - kw. do MŚ - Polacy przegrali z Niemcami i stracili szansę na awans Polscy koszykarze przegrali w Bremie z Niemcami 83:93 w meczu eliminacji mistrzostw świata. Data: 27 czerwca 2022, 15:06 Cezary Trybański chwali Jeremiego Sochana i wspomina czasy NBA WYWIAD. Cezary Trybański, pierwszy Polak w NBA, w rozmowie z nami o świeżo upieczonym graczu San Antonio Spurs Jeremym Sochanie i jego... wideo Data: 25 czerwca 2022, 14:00 Koszykówka - MŚ 3x3 - Polacy z awansem do ćwierćfinału Data: 25 czerwca 2022, 10:17 Jeremy Sochan... Brytyjczykiem. Kuriozalna pomyłka dziennikarzy Sky Sport News "Pierwszy brytyjski koszykarz, który został wzięty do gry w NBA od ponad dekady" - tak podsumowali piątkowy draft do najlepszej... Data: 24 czerwca 2022, 21:00 Absolutna deklasacja! Polki w kolejnej rundzie mistrzostw świata w koszykówce 3x3 Reprezentacja Polek w koszykówce 3x3 awansowała do ćwierćfinału mistrzostw Świata. Ekipa prowadzona przez Karolinę Szlachtę w ostatnim... Data: 24 czerwca 2022, 19:01 Polki krok od awansu do ćwierćfinału podczas MŚ w koszykówce 3x3 Reprezentacja Polski kobiet w koszykówce 3x3 po bardzo wyrównanym spotkaniu pokonała reprezentację Belgii 13:12. Podopieczne Karoliny... Data: 24 czerwca 2022, 17:22 Polacy zostali rozgromieni przez Łotyszy w mistrzostwach świata w koszykówce 3x3 Podczas trwających mistrzostw Świata w koszykówce 3x3, Polacy w decydującym meczu o drugie miejsce zostali rozgromieni przez Łotyszy aż... Data: 24 czerwca 2022, 12:27 Mistrzostwa świata mężczyzn 3x3. Dzisiaj mecze Polska - Chiny i Polska - Łotwa Mistrzostwa świata w koszykówka w formule 3x3. Dzisiaj dwa mecze panów i pań NA ŻYWO w TV i ONLINE. Po dniu przerwy, reprezentacja Polski... wideo Data: 23 czerwca 2022, 14:02 Jeremy Sochan - nowy Polak w NBA. Ruchy Pippena, włosy Rodmana, ale polska krew galeria Data: 20 czerwca 2022, 12:08 Sporty halowe. Ruchy kadrowe czołowych drużyn z Opolszczyzny [AKTUALIZACJA] Reprezentanci Opolszczyzny w siatkówce, piłce ręcznej, koszykówce oraz futsalu aktywnie działają na rynku transferowym. Prezentujemy Wam... wideo Data: 17 czerwca 2022, 12:15 Golden State Warriors mistrzem NBA 2022! Stephen Curry MVP finałów [WIDEO] Koszykarze Golden State Warriors w szóstym finałowym meczu pokonali na wyjeździe w TD Garden Stadium miejscowy Boston Celtics 103:90 i... Data: 14 czerwca 2022, 20:54 Sensacja w Atenach. Polki pokonały mistrzynie Europy Serbię! Sensacja „na dzień dobry” – w pierwszym meczu międzynarodowego turnieju w Atenach, reprezentacja Polski koszykarek pokonała mistrza... galeria Data: 30 maja 2022, 17:33 Koszykarze Boston Celtics awansowali do wielkiego finału NBA Koszykarze Boston Celtics awansowali do wielkiego finału ligi NBA. W decydującym, siódmym meczu finału strefy wschodniej... Data: 17 maja 2022, 13:07 Gdzie oglądać mecz koszykówki WKS Śląsk - Legia NA ŻYWO w TV? Rozpoczyna się finałowa seria w koszykarskiej Energa Basket Lidze. Już we wtorek 17 maja pierwsza odsłona rywalizacji między WKS Śląskiem...
11 gru 08 06:55 aktualizacja 11 gru 08 06:56 Byłe i obecne gwiazdy NBA w Polsce - to plan Polskiego Związku Koszykówki. Niewykluczone, że jeszcze przed mistrzostwami Europy w 2009 roku do naszego kraju zawitają emerytowani gracze najlepszej ligi świata, a później obecni koszykarze. Prezes PZKosz Roman Ludwiczuk chce zorganizować nad Wisłą NBA Europe Live. To odbywający się od 2006 roku cykl spotkań z udziałem ekip zza oceanu w europejskich miastach. Na naszym kontynencie kluby NBA rozgrywały mecze między sobą, a także mierzyły się z zespołami miejscowymi - CSKA Moskwa czy Maccabi Tel Awiw. Zazwyczaj przyjeżdżają drużyny mające w składzie gwiazdy wywodzące z danego kraju. San Antonio Spurs skierowano do Paryża ze względu na Tony'ego Parkera. W Madrycie kibice podziwiali Jose Manuela Calderona w koszulce Toronto Raptors i Paua Gasola w trykocie Memphis Grizzlies. Toronto dzięki posiadaniu Andrei Bargnaniego pojawiło się też w Rzymie. W przypadku Polski naturalnym wyborem są Orlando Magic z Marcinem Gortatem i czołowym centrem NBA Dwightem Howardem. (...) PZKosz ma również inne pomysły wykorzystania najlepszej ligi świata w celu promocji koszykówki nad Wisłą. - Polscy kibice pamiętają nazwiska graczy NBA z lat 90. Wtedy właśnie był u nas największy boom na basket. Chcemy to przypomnieć fanom i pokazać, że dziś ta dyscyplina jest równie wspaniała - wyjaśnia prezes. W trakcie obecnego sezonu pojawi się u nas najprawdopodobniej kilka byłych gwiazd, w tym być może Charles Barkley i Scottie Pippen. Ten pierwszy to najbardziej wartościowy gracz NBA w 1993 roku, wielokrotnie wybierany do najlepszej piątki sezonu. Drugi sześciokrotnie zdobywał mistrzostwo NBA z Chicago Bulls i Michaelem Jordanem. - Takie charyzmatyczne postaci przypomną kibicom lata świetności koszykówki w naszym kraju. By do tego doszło, musimy podpisać umowę partnerską z NBA. Jesteśmy na etapie przygotowania 2-3 letniego kontraktu. Jeśli się uda, to będziemy pierwszą federacją na świecie mającą taką umowę. Zaprosiliśmy przedstawicieli NBA do Polski na rozmowy w styczniu - wyjawia Ludwiczuk. Wynagrodzenie dla Pippena lub Barkleya to wydatek rzędu 15-30 tysięcy dolarów. Rozgłos, jaki będzie towarzyszył ich wizytom, z pewnością pomoże zrekompensować poniesione nakłady. Data utworzenia: 11 grudnia 2008 06:55, aktualizacja: 11 grudnia 2008 06:56 To również Cię zainteresuje Masz ciekawy temat? Napisz do nas list! Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości.
polscy koszykarze w nba